SRH 79 p. p.

Dla pamięci o "Wyklętych"

Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dla uczczenia pamięci o "Żołnierzach Wyklętych"  dziś tj. 26 lutego odbyła się V Edycja Ogólnopolskiego Biegu "Tropem Wilczym" w którym i Ja wziąłęm udział :). Dało mi to sporo zadowolenia gdyż,  do biegu wybrałemsobie koszulkę z moim "Wyklętym" Lechem Leonem Beynarem "Nowiną"

znanym historykom, pasjonatom historii jako Paweł JASIENNICA :)
To jego książki "Zaraziły"mnie pasją historii.

A kto to był Paweł Jasiennica ? - cytuje za Wikipedią"

 

....Jego Dziadek, Ludwik Beynar, był uczestnikiem powstania styczniowego, po upadku którego wyemigrował do Francji. W Tuluzie zawarł związek małżeński z pochodzącą z Hiszpanii Joanną Adelą Feugas. Ich synem był Mikołaj Beynar, z zawodu agronom i muzyk, ojciec Lecha Beynara – Pawła Jasienicy.
 
Ojciec matki pisarza, Heleny Maliszewskiej, Wiktor Maliszewski, urodzony w Nantes, był synem powstańca z powstania listopadowego. (........) W czasie II wojny światowej oficer Armii Krajowej (m.in. w sztabie Wileńskiego Okręgu Armii Krajowej). W lipcu 1944 uczestniczył w walkach o Wilno (Operacja Ostra Brama) jako szeregowiec w stopniu oficerskim. Od 19 sierpnia do 21 sierpnia 1944 roku jego oddział, dowodzony przez pułkownika Macieja Kalenkiewicza ps. „Kotwicz”, stoczył bitwę z Armią Czerwoną. Oddział został rozbity, a on sam pod koniec sierpnia dostał się do niewoli w okolicach Grodna, skąd został przewieziony do Białegostoku, gdzie był przesłuchiwany przez NKWD. Wcielony do jednostki LWP w Dojlidach, z której zdezerterował. Od jesieni 1944 po dezercji z LWP służył w 5 Wileńskiej Brygadzie AK, gdzie był od lipca (dokładny dzień nie ustalony) 1945 adiutantem dowódcy brygady Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Ranny w nocy z 8 na 9 sierpnia 1945 w walce z pododdziałem 1 Brygady Pancernej pod Zalesiem, opuścił 5 Brygadę i uniknął losu większości jej oficerów skazanych na karę śmierci. Schronienie znalazł we wsi Jasienica. Miejscowy proboszcz, Stanisław Falkowski, ukrywał go na swojej plebanii do czasu wygojenia się rany[potrzebny przypis].
 
Po wojnie przedostał się do Krakowa i w 1946 r. zadebiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i został również jego współredaktorem. Przyjął wtedy pseudonim Paweł Jasienica, by nie narażać żony, która ówcześnie znajdowała się w Wilnie w Litewskiej SRR, gdzie formalnie miała status wdowy. W swojej publicystyce tego okresu zajmował się głównie systemem oświaty dla młodzieży. Zabiegał o wyjście młodych ludzi "z lasu" i rozpoczęcie przez nich kształcenia dla dobra społeczeństwa i kultury polskiej bez względu na formę państwowości polskiej. Dlatego wypowiadał się przeciw angażowaniu młodzieży w działalność podziemną. Zwalczał u Polaków romantyczne podejście do rzeczywistości.
 
2 lipca 1948 roku, podczas akcji likwidacji grupy wileńskiej został aresztowany przez komunistyczny Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Wolność odzyskał dzięki interwencji Bolesława Piaseckiego. Zwalniający go funkcjonariusz UBP powiedział: Wyjdzie pan na wolność, zobaczymy, czy się to Ojczyźnie opłaci. Wstąpił do Stowarzyszenia „Pax”, z ramienia którego w 1950 roku zarządzał stowarzyszeniem Caritas. Od grudnia 1959 jeden z wiceprezesów Związku Literatów Polskich. Podpisał list Komisji Intelektualistów i Działaczy Katolickich z 6 listopada 1950 roku do intelektualistów francuskich, wyrażający solidarność i propozycję współpracy.
 
W 1964, w związku z zaostrzeniem cenzury, Jasienica wraz z 33 innymi polskimi intelektualistami podpisał List 34 skierowany do premiera Józefa Cyrankiewicza. Reakcją na to wystąpienie było nasilenie inwigilacji pisarza. W połowie lat 60 donosiło na niego co najmniej trzydziestu agentów. Prześladowano go za sprzeciwianie się cenzurze i aktywną działalność w opozycji liberalno-demokratycznej. Od 1966 był wiceprzewodniczącym polskiego PEN Clubu. Brał udział w protestach przeciw zdjęciu z afisza Dziadów w reżyserii Kazimierza Dejmka. Poparł otwarcie protest młodzieży akademickiej w 1968, co doprowadziło do zakazu publikacji pisarza w latach 1968–1970 i usunięcia go ze Związku Literatów Polskich. Władysław Gomułka w 1968 publicznie pomówił Jasienicę o współpracę z aparatem władzy, mówiąc że „Śledztwo przeciwko Jasienicy zostało umorzone z powodów, które są mu znane. Został on zwolniony z więzienia”. Pomówienie to Jasienica odebrał bardzo ciężko i stanowiło ono dla niego problem aż do śmierci.(....)
 

Poległym należy się pamięć i godny pochówek a nie plakaty jak ten oto poniżej:

 
 
 
 
Tyle historii spotykamy się 1 marca. Chwała bohaterom.

Ostatnio na forum



Współpracują z nami

Losowe zdjęcie

Facebook

Husaria przed pałac